Pomyślałam że warto by dzisiaj zrobić pamiątkowy wpis bo taka data zdarza się raz na cztery lata :) więc tym razem będzie to koszyczek frywolitkowy na razie w wersji "roboczej" tzn. muszę go jeszcze wyprać i wykrochmalić i na chwilę obecną prezentuje się tak:
Tym razem chcę pokazać serwetkę frywolitkową którą robiłam dla teściowej. Do tej pory przypominam sobie jaka była pracochłonna bo robiłam ją dwa miesiące...
na fotce jest również myszka aby porównać jej wielkość
oto moja pierwsza choinka żeby nie było że nie mam żadnych ozdób bożonarodzeniowych :P